Każdy dzień bez wózka to ból i ryzyko
Każdy dzień bez wózka to ból i ryzyko


Selena Śledzicka

Polska, Frelichów

Wózek i fotelik

Cel:
19 001zł z 46 000zł zebranych
... HISTORIA
Selenka przyszła na świat o wiele za wcześnie – w 28. tygodniu ciąży. Ważyła zaledwie 680 gramów. Dla mnie – jej mamy – była całym światem. Dla lekarzy – była cudem, który musi stoczyć walkę o każdy oddech. Od pierwszych sekund jej życia toczyła się nieustanna batalia o przetrwanie. I trwa ona do dziś.
Przez pierwsze miesiące córeczka leżała w inkubatorze. Miała problemy z oddychaniem, przeszła sepsę, martwicze zapalenie jelit, operację wyłonienia ileostomii, liczne transfuzje krwi. Doświadczyła rzeczy, których żadne dziecko nie powinno.
Każdy dzień to walka – o ruch, o kontakt, o rozwój
Z wiekiem przyszły kolejne diagnozy. Retinopatia wcześniacza – choroba wzroku, która wymagała laseroterapii. Mózgowe porażenie dziecięce – skutek krwotoku dokomorowego III stopnia. Małogłowie. Niedorozwój móżdżku i istoty białej mózgu. Zespół wzmożonego napięcia mięśniowego. Dziś Selenka ma 7 lat, a nadal nie potrafi samodzielnie siedzieć, wstać ani chodzić. Jest pogodna, bardzo wrażliwa, uśmiecha się na mój widok, mówi pojedyncze sylaby. Ale każdy kontakt i każdy ruch to efekt ogromnego wysiłku.
Córeczka jest pod stałą opieką wielu specjalistów – neurologopedy, neurologa, kardiologa, gastrologa, okulisty, psychologa. Korzysta z metod rehabilitacji takich jak NDT Bobath, Medek czy Vojty. Codziennie pracujemy razem, by choć odrobinę przybliżyć się do samodzielności. Często ćwiczy też na specjalistycznych turnusach rehabilitacyjnych.

Selenka rośnie, a z nią rosną potrzeby – i koszty…
Z powodu zaburzeń napięcia mięśniowego i asymetrii ciała, rehabilitanci zwracają uwagę na ryzyko podwichnięcia bioder. Zalecono nam jak najszybsze zaopatrzenie córki w specjalistyczny wózek inwalidzki oraz fotelik rehabilitacyjny, który pozwoli utrzymać prawidłową postawę, zapobiegnie deformacjom i wesprze dalszą terapię. Po długich konsultacjach i przymiarkach udało się znaleźć odpowiedni sprzęt. I wtedy przyszedł kolejny cios – cena…
Koszt specjalistycznego wózka i fotelika rehabilitacyjnego – niezbędnego na co dzień, by bezpiecznie siedzieć – to ponad 40 tys. zł. To suma, która znacznie przewyższa nasze możliwości.
Z całego serca proszę o pomoc…
Dla wielu rodzin zakup wózka czy fotelika to tylko wybór modelu. Dla nas – to kwestia zdrowia, rozwoju, a nawet bezpieczeństwa naszej córeczki. Potrzebujemy tych sprzętów, by zapobiec pogłębianiu się problemów, by zapewnić Selenie komfort, jakiego potrzebuje, by żyć godnie mimo przeciwności.
Selenka nie mówi pełnymi zdaniami. Ale gdy mnie przytula i mówi „ma-ma”, wiem, że rozumie więcej niż może wyrazić. I wiem, że zasługuje na wszystko, co najlepsze. Dlatego z całego serca proszę – jako mama – pomóżcie nam. Nie proszę dla siebie – proszę dla mojej córeczki, której los już tyle odebrał.
Z wyrazami wdzięczności,
Bernadeta Śledzicka – mama Selenki
Organizator zbiórki








Add Comment