Slide
tryb4
tryb4
tryb3

Wierzymy,
że Z WASZĄ POMOCĄ
możemy zmieniać
ŚWIAT!

Wierzymy,
że Z WASZĄ POMOCĄ
możemy zmieniać
ŚWIAT!

baner_niski
Wierzymy,
że Z WASZĄ POMOCĄ
możemy zmieniać
ŚWIAT!
tryb2

Bez windy, bez sił – pomóż Oliwii!

Bez windy, bez sił – pomóż Oliwii!

ikona4

Oliwia Szulc

ikona1

Polska, Zabrze

ikona2

Schodołaz

ikona3

Cel:
24 805zł z 24 000zł zebranych

... HISTORIA

Oliwia ma 13 lat, choć rozwija się jak pięcioletnie dziecko. Urodziła się z poważnymi wadami – uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, kraniosynostozą (zrośnięciem szwów czaszki), wadami wzroku i genetycznymi zmianami, które do dziś nie mają jednej nazwy. Mimo to jest pogodna, dzielna i każdego dnia walczy, by żyć i poznawać świat na swój sposób.

Od pierwszego miesiąca życia jest rehabilitowana. Od lat jeździmy od lekarza do lekarza: neurochirurg, okulista, nefrolog, kardiolog, reumatolog, endokrynolog, logopeda, psycholog… Znamy niemal każdy szpital w naszym regionie. Ale Oliwia nie narzeka – nauczyła się cierpliwości i pokory szybciej niż niejeden dorosły.

Kolejna walka – tym razem o życie

Dwa lata temu zaczęły się problemy z nerkami – diagnoza: zespół nerczycowy. W sierpniu tego roku stan Oliwii drastycznie się pogorszył. Z dnia na dzień przestała chodzić bez bólu. Twarz zaczęła puchnąć, stawy odmawiały posłuszeństwa, ciśnienie skakało do niebezpiecznych wartości.

Badania w szpitalu wstrząsnęły nami. Lekarze podejrzewali toczeń rumieniowaty układowy – ciężką chorobę autoimmunologiczną, której nie da się wyleczyć, można tylko próbować ją powstrzymać. Diagnoza się potwierdziła. Do tego doszło Hashimoto – choroba tarczycy. Oliwia od dwóch lat bierze leki na nadciśnienie. Teraz doszły sterydy i inne silne leki immunosupresyjne, które niosą skutki uboczne, ale są jedyną szansą.

W listopadzie hemoglobina spadła do 6 g/dl. Przetaczano jej krew. Patrzyłam na bladą twarz mojej córki i serce mi pękało. Każdy dzień to balansowanie na granicy. Każdy poranek zaczyna się pytaniem: „Jak dzisiaj się czuje?”

Codzienność, która boli

Mieszkamy na czwartym piętrze w bloku bez windy. Gdy stawy sztywnieją, Oliwia nie jest w stanie zejść ani wejść po schodach. Muszę ją wnosić. Z każdym miesiącem to coraz trudniejsze. Przed nami zima, a ja drżę na myśl o tym, co będzie, gdy znowu nie będzie mogła wstać z łóżka.

Dlatego proszę – jako mama, która zrobiłaby wszystko dla swojego dziecka – o pomoc w zakupie schodołazu – urządzenia, które pozwoli Oliwii bezpiecznie pokonywać schody. Dziś i w przyszłości. To nasza nadzieja na trochę normalności. Na spacer, na wyjazd do lekarza, na wizytę u babci.

Nie wiemy, co przyniesie jutro…

Nie umiemy przewidzieć, jak długo Oliwia będzie walczyć z toczniem. Czy kiedyś uda się wprowadzić chorobę w remisję. Ale wiemy jedno – bez wsparcia nie damy rady dalej iść sami. Schodołaz jest nam bardzo potrzebny.

Proszę, pomóżcie mojej córeczce godnie żyć.

24 805zł z 24 000zł zebranych

Organizator zbiórki

Logo

Sponsorzy

Partnerzy

Wpłaty

Anonim

2025-12-30

Kwota przekazana
7 000zł

GRZEGORZ

2025-12-10

Kwota przekazana
2 000zł

PRZEDSIĘBIORSTWO PRODUKCYJNO-HANDL. HETMAN

2025-12-17

Kwota przekazana
2 000zł

Anonim

2025-12-15

Kwota przekazana
1 000zł

Anonim

2025-12-19

Kwota przekazana
500zł

Add Comment

Skip to content