W jednej chwili stracił nogi. Pomóż Kacprowi!
W jednej chwili stracił nogi. Pomóż Kacprowi!


Kacper Sanecznik

Polska, Radlin

Osseointegracja

Cel:
88 583zł z 88 500zł zebranych
... AKTUALIZACJA
... HISTORIA
Jeszcze kilka sekund. Tyle dzieliło mnie od śmierci. Gdyby nie on – nieznajomy bohater – nie byłoby mnie tu dzisiaj.
To był zwyczajny dzień 2018 roku. Nic nie zapowiadało tragedii. W jednej chwili znalazłem się nieprzytomny na torach. W drugiej… usłyszałem dźwięk nadjeżdżającego pociągu. Cudem przeżyłem, ale ceną była amputacja obu nóg na wysokości podudzi. Od tamtej chwili moje życie zmieniło się nieodwracalnie.
Miałem 18 lat. I miałem marzenia. Dziś mam 25 – i nadal mam marzenia. Ale przede wszystkim mam cel. Pragnę odzyskać sprawność, choćby w inny sposób, niż kiedyś to sobie wyobrażałem.

Przetrwać – to za mało
Po wypadku rozpocząłem nierówną walkę z bólem i ograniczeniami. Na początku była nadzieja, że protezy pozwolą mi funkcjonować. Niestety, każda próba ich założenia kończyła się ranami, zapaleniami, bólem nie do opisania i powrotem na wózek. Lejowe protezy nie są dla mnie rozwiązaniem – moja skóra nie znosi ich kontaktu.
Ale nie zrezygnowałem. Próbowałem żyć aktywnie – nawet zasiadłem na monoski i zdobyłem medale na Mistrzostwach Polski w biegach narciarskich osób z niepełnosprawnościami. Dziś ćwiczę siłowo w domu, rozwijam pasje – od kultury Japonii po hodowlę kaktusów. Ale sercem nadal marzę o tym, by chodzić.
Nadzieja istnieje. Ale nie jest tania
W tym roku pojawiła się dla mnie prawdziwa szansa – zakwalifikowano mnie do innowacyjnej operacji osseointegracji. To metoda polegająca na wszczepieniu tytanowych implantów bezpośrednio w kości, do których mocuje się protezy. Dzięki temu skóra nie ma z nimi kontaktu, a ja – mam szansę na życie bez ran i ciągłego bólu.
To rozwiązanie może przywrócić mi niezależność. Dać możliwość spaceru po lesie. Samodzielnego zrobienia zakupów. Życia bez strachu, że każdy krok skończy się cierpieniem.
Ale jest jeden problem. NFZ nie refunduje tych operacji. Koszt dwóch zabiegów osseointegracji i późniejszej rehabilitacji to niemal 350 tysięcy złotych. Dla mnie i mojej rodziny to suma nieosiągalna. Przez ponad rok udało mi się zebrać ponad połowę tej kwoty, jednak nadal brakuje ponad 100 tys. zł!

Wasze wsparcie – moja druga szansa
Nie proszę o luksusy. Proszę tylko o szansę na normalne, bezpieczne życie. Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża mnie do operacji, która może wszystko zmienić. Do codzienności bez bólu. Do świata, w którym mogę sam stanąć na nogi – dosłownie.
Może dziś, czytając tę historię, pomyślisz: „to mogło przydarzyć się każdemu”. Masz rację. Wypadek odebrał mi nogi, ale nie odebrał marzeń. Nie pozwól, by odebrał mi również nadzieję.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc – każdą złotówkę, każde udostępnienie, każde dobre słowo. One naprawdę mają moc. Dzięki Wam – mogę znów iść przez życie.
Kacper Sanecznik
Organizator zbiórki








Add Comment