Pomóż Dawidowi ruszyć dalej!
Pomóż Dawidowi ruszyć dalej!


Dawid Mucha

Polska, Twardogóra

Wózek specjalistyczny

Cel:
0zł z 23 000zł zebranych
... HISTORIA
25 listopada 2024 roku przyszedł na świat nasz Dawid. To miał być jeden z najpiękniejszych dni w naszym życiu. Zamiast spokojnego pierwszego spotkania z synkiem była jednak walka o jego zdrowie.
Podczas porodu doszło do zamartwicy płodowej i niedotlenienia. Dawid otrzymał zaledwie 1 punkt w skali Apgar. Potrzebował natychmiastowej pomocy, tlenu i pobytu w inkubatorze. Poród odbywał się m.in. z użyciem próżnociągu, doszło też do uszkodzenia splotu barkowego.
Na początku nikt nie potrafił powiedzieć nam, jak ten dramatyczny start wpłynie na przyszłość naszego synka. Pozostało czekanie, obserwowanie i nadzieja.
Z czasem zaczęliśmy zauważać, że Dawid rozwija się ruchowo inaczej niż jego rówieśnicy. Jego mięśnie były mocno napięte, nóżki się krzyżowały, a kolejne umiejętności przychodziły z dużym trudem. W końcu usłyszeliśmy diagnozę – mózgowe porażenie dziecięce.
Dla innych to jeden ruch. Dla nas – powód do ogromnej radości
Od tamtej pory właściwie całe nasze życie podporządkowaliśmy temu, żeby wykorzystać potencjał Dawida. Rehabilitacja refundowana i prywatna, terapia metodą Bobath, zajęcia w wodzie, pionizacja, ortezy, intensywne turnusy… A pomiędzy nimi codzienne ćwiczenia w domu.
Patrzę na mojego syna i widzę, ile wysiłku kosztuje go coś, nad czym większość z nas nigdy się nawet nie zastanawia.
Jeszcze niedawno Dawid głównie pełzał. Dziś raczkuje. Próbuje podnosić się przy meblach, stoi z podparciem, ćwiczy klęk i półklęk. Każda nowa pozycja, każdy ruch, którego wcześniej nie potrafił wykonać, daje nam ogromną nadzieję.
Bo skoro zaszedł już tak daleko, chcemy zrobić wszystko, żeby mógł próbować dalej.
Najbardziej lubi „łapać powietrze”
Choroba jest częścią życia Dawida, ale nie definiuje naszego synka. To przede wszystkim pogodny, kontaktowy i niesamowicie ciekawy świata chłopiec.
Rozumie proste polecenia, rozpoznaje obrazki i przedmioty, potrafi je wskazać. Mowa przychodzi mu wolniej, ale każdego dnia pokazuje nam, że rozumie o wiele więcej, niż jest jeszcze w stanie powiedzieć.
Jak każde dziecko ma też swoje małe fascynacje. Uwielbia kółka i samochodziki – właściwie wszystko, co się kręci. Bardzo lubi spacery. Kiedy wychodzimy, czuje wiatr na twarzy, rozgląda się dookoła i chłonie świat. Mówimy wtedy, że Dawid „łapie powietrze”.
I właśnie takich zwyczajnych chwil chcielibyśmy dać mu jak najwięcej.
Wózek nie ma zatrzymać Dawida. Ma pomóc mu ruszyć dalej
Nasz syn nie chodzi jeszcze samodzielnie i nie jest w stanie pokonywać większych odległości. Potrzebujemy specjalistycznego wózka, żeby bezpiecznie wozić go na rehabilitację, konsultacje i kolejne turnusy. Ale potrzebujemy go również po to, żeby Dawid mógł być z nami – na spacerze, podczas wyjazdu, poza domem. Żeby mógł poznawać świat, który tak bardzo go ciekawi.
Nie chcemy, żeby wózek zastąpił mu naukę chodzenia. Przeciwnie – ma być kolejnym elementem jego rehabilitacji. Odpowiednie podparcie pomoże utrzymywać jego ciało we właściwej, stabilnej pozycji i utrwalać to, nad czym każdego dnia tak ciężko pracuje podczas ćwiczeń.
Nie wiem, czy mój syn będzie kiedyś samodzielnie chodził. Nie wiem, gdzie znajduje się granica jego możliwości. Jako tata wiem jednak jedno – nie chcę, żeby granicę tę wyznaczył brak odpowiedniego sprzętu czy możliwości rehabilitacji.
Widzę, ile Dawid już osiągnął. Widzę jego ciekawość, determinację i każdą kolejną próbę. Dlatego chcemy dać mu tyle szans, ile tylko możemy.
Proszę, pomóżcie nam kupić specjalistyczny wózek dla Dawida. Niech wspiera go w rehabilitacji, pozwala bezpiecznie poznawać świat i być może przybliża do dnia, w którym będzie mógł odkrywać go coraz bardziej samodzielnie. A zanim ten dzień nadejdzie – niech nasz synek może po prostu ruszać z nami przed siebie i „łapać powietrze”.
Karol, tata Dawida








Add Comment