Setki napadów dziennie i nadzieja dla Anielki
Setki napadów dziennie i nadzieja dla Anielki


Aniela Lisowska

Polska, Świdnica

Wózek rehabilitacyjny

Cel:
50zł z 25 000zł zebranych
... HISTORIA
Anielka przyszła na świat w styczniu 2024 roku. Jej narodziny nie były spokojne – nagłe cesarskie cięcie, pierwsze chwile ocenione na zaledwie 4 punkty w skali Apgar i konieczność wsparcia oddechu. Już od początku było jasne, że jej droga będzie inna niż większości dzieci.
Rodzice szybko zauważyli niepokojące sygnały – asymetrię napięcia mięśniowego i delikatnie opadający kącik ust. Mimo licznych badań długo nie udawało się znaleźć przyczyny. A jednak intuicja podpowiadała, że trzeba działać. Rozpoczęła się intensywna rehabilitacja i walka o każdy, nawet najmniejszy postęp.
Choroba, która zatrzymała rozwój
Kiedy Anielka miała zaledwie 4 miesiące, pojawiły się napady padaczkowe. Krótkie, ale bardzo częste – setki dziennie. Badania wykazały poważne zmiany w mózgu (pachygyria i tzw. heterotopia pasmowa – nieprawidłowe ułożenie komórek nerwowych), które wpływają na rozwój i funkcjonowanie całego organizmu.
Kolejne miesiące to nieustanne próby dobrania leczenia. Leki, które miały pomóc, przynosiły także trudne skutki uboczne: skrajne osłabienie, senność, a nawet całkowitą wiotkość ciała. Mimo to napady nie ustępowały.
We wrześniu 2024 roku, podczas turnusu rehabilitacyjnego, doszło do poważnego zachłystowego zapalenia płuc. Anielka spędziła aż dwa miesiące w szpitalu. Choroba odebrała jej wszystko, co wcześniej udało się wypracować.
Światełko nadziei
Przełom przyszedł pod koniec 2024 roku. Zmiana leczenia i nowe podejście dały pierwsze realne efekty. Napady znacznie się zmniejszyły, a Anielka zaczęła powoli wracać do świata.
Dziś, dzięki leczeniu i rehabilitacji, pojawiają się małe, ale bezcenne kroki naprzód. Anielka odwzajemnia uśmiech, nawiązuje kontakt, próbuje komunikować się dźwiękami. To dla jej rodziców ogromne zwycięstwa.
Niestety jej rozwój nadal odpowiada poziomowi około 4–5 miesiąca życia, mimo że ma już ponad dwa lata.

Codzienna walka o sprawność
Każdy dzień Anielki to godziny rehabilitacji – metodami Bobath, Medek, DNS czy DMI. To także stała opieka neurologopedyczna, dzięki której nauczyła się jeść łyżeczką i pić z kubeczka.
Dziewczynka zmaga się również z poważną wadą wzroku, astygmatyzmem, zezem i oczopląsem. Do tego dochodzi atopowe zapalenie skóry oraz inne obciążenia zdrowotne.
Mimo tak wielu trudności Anielka nie przestaje walczyć. Każdy uśmiech, każdy ruch, każdy dźwięk to efekt ogromnego wysiłku – jej i całej rodziny.
Wózek, który da jej więcej niż wygodę
Dziś Anielka potrzebuje specjalistycznego wózka rehabilitacyjnego. To nie jest zwykły sprzęt – to narzędzie, które pozwoli jej bezpiecznie poznawać świat, uczestniczyć w codziennym życiu i kontynuować terapię poza domem.
Odpowiednie wsparcie ciała, stabilizacja i komfort to dla niej szansa na dalszy rozwój i większą samodzielność. To także ogromna pomoc dla rodziców, którzy każdego dnia robią wszystko, by zapewnić jej jak najlepsze warunki.
Twoja pomoc ma znaczenie
Jeśli możesz, wesprzyj zbiórkę. Każda pomoc to dla Anielki większa szansa na rozwój i odrobinę łatwiejszą codzienność.
Organizator zbiórki








Add Comment